1.08.1944 – Powstanie Warszawskie – 2.10.1944

 

 Polska nie chce umierać. Nie chce i nie umrze! Ale Polacy muszą mieć tak wielką wiarę w zycie narodu, jak Kościół ma w żywot wieczny.

Stefan Kardynał Wyszyński - Kromka chleba, 1 sierpnia
 

Krzysztof Kamil Baczyński – ELEGIA O CHŁOPCU POLSKIM

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.

Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?
 

Pieta powstańcza w kościele oo. paulinów, foto: Kazimierz Sadowski

Pieta powstańcza – Aneks do wspomnień o Powstaniu Warszawskim

Powstańcy, walczący na barykadach Warszawy w sierpniu i wrześniu 1944 r. czuli, jak zawsze w ważnych, dramatycznych momentach naszej historii opiekę Matki Boskiej Częstochowskiej. Oficjalnie ogłoszona przez Króla Jana Kazimierza Królową Korony Polskiej, w okresie międzywojennym, gdy Polska odzyskała niepodległość, nazwana Królową Polski. Jednakże uroczystość, która odbyła się już w następnym okresie historycznym, w 1978 roku była na pewno unikalna. Szef sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej, gen. Tadeusz Pełczyński, obraz Jasnogórskiej Królowej Polski odznaczył Krzyżem Armii Krajowej (z legitymacją!). Jest to jedyny w historii Jasnej Góry dokument, w którym Matka Boska Częstochowska w swoim obrazie odznaczona została znakiem żołnierskiego męstwa! Nazywano Ją też Jasnogórską Hetmanką – obroniona była przecież Częstochowa i Polska przed nawałą szwedzką, a za naszych nieomal czasów powstrzymana została nawała bolszewicka w tzw. „Cudzie Wisły” (15 sierpnia 1920 r), gdzie napadając i podbijając Polskę, komunizm miał już objąć władzę w Niemczech i wkroczyć na zachód Europy. Gdzie byłyby jego granice – nie wiadomo!

A teraz wróćmy do Powstania Warszawskiego w 1944 r. i jego nieprzewidzianych następstw. W
Dodatku zamieszczonego w Dzienniku Polskim z okazji 60-lecia Powstania Warszawskiego czytamy opis obrazu medalionu, wykonanego przez Andrzeja Pityńskiego z Nowego Yorku, syna żołnierza Armii Krajowej. Ideę obrazu artysta wziął z fragmentu wiersza poety powstania Krzysztofa Kamila Baczyńskiego pt. Elegia o chłopcu polskim:

Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś reką.
Czy to była kula, synku, Czy to serce pękło?


Obraz ikona, wykonany przez Pityńskiego zatytułowany Powstańcza Pieta został złożony w amerykańskiej Częstochowie, w Doylestown. W 1990 r jej replika została odsłonięta w Warszawskim Kościele O.O. Paulinów.
Jak wygląda?

Na tle muru z czerwonej cegły i ruin dopalających się kamienic Starówki, Matka Boska Pieta, przedstawiona została trzymając zamiast zmarłego Jezusa konającego żołnierza powstańczej Warszawy, małego harcerza... może jednego z najmłodszych obrońców? Matka Jasnogórska okryta jest błękinym płaszczem, ozdobionym symbolami Polski Walczącej (kotwica!). Głowa powstańca ogarnięta aureolą Matki. Przez pierś umierającego przewieszony jest pas nabojów, niemiecki hełm z biało-czerwoną opaską i napisem AK odrzucony do tyłu. Bezwładna dłoń konającego wspiera się na kolbie karabinu. Na ramieniu chłopca widnieje biało-czerwona opaska z harcerską lilijką, a na piersiach Jasnogórskiej Pani – medal z Orłem i napisem „Rzeczpospolita Polska”.

Hetmanka tak jak podczas powstania, tak i teraz obecna jest z nami. Pomnik, dzieło architekta Tomasza Ziemskiego, Pieta powstańcza stanął w 1995 r. pobliżu Muzeum Niepodległości w Warszawie na straży narodowej pamięci. Jednakże narodowa pamięć, dzisiaj przy swojej ogromnej wadze, zaczyna obejmować szersze kręgi ludzkich losów i ich obronę. Dzisiaj palestyńskie niemowlę, szukające mleka u zabitej matki, czy libańskie dzieci, na które wali się szkoła, ich schronienie, gdzie z matkami miały znaleźć miejsca do spania, a znalazły śmierć wszystko to łączy się w ponadczasowe, moralne wymiary, czego symbolem niech będzie ten chłopiec z AK, który walczył i umierał za niezniszczalne wartości, do jakich należy wolność!

Teresa Pfabé-Kamal, Kair,15 sierpnia 2006 r. 

Pomnik „Polegli – Niepokonani” Gustawa Zemły na Cmentarzu Powstańców
na Woli przy ul. Wolskiej/Sowińskiego.
Kurhan pod pomnikiem kryje prochy
40-50 tys. mieszkańców Woli zamordowanych w pierwszych dniach powstania.

Foto: K. Sadowski

Sztuką jest umierać dla Ojczyzny, 

ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej.
Stefan Kardynał Wyszyński - Kromka chleba, 3 sierpnia
 

Dodatkowe informacje